|
Czwartoklasiści pod opieką wychowawczyń i dwóch rodziców trzy dni spędzili w Karkonoszach. Nie sprawdziły się na szczęście niesprzyjające prognozy pogody, obyło się bez deszczu, więc młodzi turyści zrealizowali wszystko, co wcześniej zostało zaplanowane. W pierwszym dniu zdobyli Chojnik. Urokliwe ruiny zamku i piękne widoki z wieży wynagrodziły trudy wędrówki. Czwartoklasiści byli tak dzielni, że w drodze powrotnej czerwony szlak zastąpili czarnym i sprawnie pokonali Zbójeckie Skały. Przed przyjazdem do pensjonatu Królowa Karkonoszy podziwiali jeszcze wodospad Szklarki. Drugi dzień był próbą sił. Z Panem przewodnikiem wycieczkowicze wyruszyli na całodzienną wędrówkę po Karkonoszach. Wyciągiem krzesełkowym wjechali na Kopę, stamtąd czarnym szlakiem weszli na Śnieżkę, po krótkim odpoczynku tzw. Drogą Jubileuszową zeszli do Domu Śląskiego, następnie wędrowali w kierunku pięknie położonego schroniska Samotnia, a stamtąd w kierunku świątyni Wang. Nogi wprawdzie bolały, ale dla pięknych widoków warto było się trudzić. Wieczorem uczniowie spacerowali po Karpaczu i świetnie bawili się na torze saneczkowym. W trzecim dniu wycieczkowicze w Parku Miniatur w Kowarach podziwiali zabytki Dolnego Śląska, które skonstruowano z wielką precyzją w skali 1:25. Następnie dwie godziny zajęło im wędrowanie podziemną trasą turystyczną, która najpierw była jedną z kilkudziesięciu sztolni, a potem stanowiła inhalatorium radonowe dla uzdrowiska Cieplice. Pierwszą klasową wycieczkę z noclegiem czwartoklasiści będą długo i miło wspominać. |